piątek, 18 grudnia 2015

Mycie okien dla osób szanujacych swój czas ;)


Ja bardzo szanuję swój czas. I siły. A okna czasem umyć trzeba. Metoda?
Spryskujesz okna i ramy odtluszczaczem. Wycierasz szmatką. W butelce z atomizerem rozrabiasz wodę z octem. Bardzo obficie spryskujesz szyby.  Sciagaczką pozbywasz się nadmiaru wody. Papierowym ręcznikiem polerujesz.
Tadadaaa!
Piętnaście minut później pijesz kawkę przy ulubionym serialu ;)
Miłych porządków!

11 komentarzy:

  1. Ha ha rewelacja:-):-)
    W zeszłym roku po raz pierwszy nie umylam okien na święta i o cudu...święta się odbyly;-);-)
    Szkoda tylko że człowiek madrzeje z wiekiem ale lepiej późno niż wcale hi ji
    pozdrawiam Agata....cichy podczytywacz i czasem komentator

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rok temu nie myłam :D
      Teraz mysialam, bo wypadało firanki powiesić (ponad miesiąc przy golych oknach siedzieliśmy :D), a tak na brudne okna to głupio... ;p

      Usuń
  2. a ile masz okien?
    bo miałam koleżankę, co miała 60 szyb
    jak pani konczyla myc ostatnie to własnie nadchodził czas na pierwsze :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięć takich słusznych rozmiarów ;)

      Usuń
    2. Oj, to ja mam - powaga - 100 malych szybek tylko w salonie 😃 no a mam jeszcze kilka innych pomieszczeń, wieec.... okna myje na raty

      Usuń
    3. Ha! Szyb to mam 10 i to wcale nie małych... :D Ale nabralam doświadczenia w myciu okien na stacji benzynowej. Trzy lata tam pracowałam, a cała ściana przeszklona... Teraz żadna szyba nie jest mi straszna :D

      Usuń
  3. A ja myje okna "przelatuje"trzy razy do roku we wrzesniu, w marcu, w lipcu. Nigdy przed sietami. I tez paierowym recznikiem :)))
    troll

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalejesz! Ja ostatnio myłam w kwietniu czy maju... Tylko jedno okno w dużym pokoju częściej myje. Bo jest ogromne, niedzielone i na honorowym miejscu mieszkania ;)

      Usuń
    2. Szalejesz! Ja ostatnio myłam w kwietniu czy maju... Tylko jedno okno w dużym pokoju częściej myje. Bo jest ogromne, niedzielone i na honorowym miejscu mieszkania ;)

      Usuń
  4. Kochana, to sie zapracowujesz podwojnie. Ja uzywam jedynie mixu woda/ocet. Ocet jest odtluszczaczem sam w sobie. :p

    Poza tym myje tylko te okna, ktore sie brudza. :p

    Poza tym myje tylko w srodku. Zeby myc na zewnatrz musialabym miec super dluga drabine, a nie mam i zycie mi drogie (okna w Stanach otwieraja sie do gory i sa pewne triki, jak rotujace okna, ale u mnie akurat sa stare sztuki, wiec nie rotuja).

    Takze tego, jakby co, to ja jestem time saving queen, hehe. :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale sobie utrudniacie zycie :D Po co wdychac ocet i wydawac kasiore na jednorazowe reczniki papierowe. Moja metoda: szybe/lustro umyc mocnospienionym plyniem do naczyn ( z ciepla woda). Nadmiar sciagnac gumowa 'wycieraczka' (te z Ikei czerwone sa dobre)i zlapac w jakas stara scierke, a smugi wysuszyc/polerowac sprana, stara BAWELNIANA koszulka. Okno czysciutkie, swieci sie jak psu ... a na zewnatrz smug nawet nie usuwam, zame schodza, bo to plyn do garow przeciez. Polecam przetestowac. :)
    Lena

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)