piątek, 4 grudnia 2015



Grudniowe przekleństwo.


Zeszłoroczny grudzień był przejebany.
Ten ma apiracje, aby go przebić.
Ja już trzy tygodnie w szpitalu. I nie wiadomo, kiedy wyjdę.
Port do usunięcia.
TK rzecze, że niby jakaś gigantyczna torbiel siadła mi na jajnik.
Poza tym, porównując wyniki do lutego, mamy stabilizację.
A już przecie wiecie, że mnie to wcale nie satysfakcjonuje...
I martwią mnie powiększone węzły chłonne przy nerkach i sercu.
Mama jest po dwóch komisjach lekarskich, stara się o rentę. ZUS nie odpowiada. Czyli kasy jakiejkolwiek zero.
Tata znowu zapalenie nerek.
A do tego jego zakład pracy ogłosił upadłość.
Całe szczęście w nieszczęściu, że jest na L4 i mamy trochę czasu na reakcję.
Jak nic nie wykombinujemy to nie wiem, z czego się utrzymają.
Nie umiem się zebrać do kupy.
Płakać mi się chce... A juz nawet do tego nie mam siły :(
Udpostępnij:

3 komentarze:

  1. Smutne, że w takich chwilach musisz się zamartwiać takimi sprawami. Ale coś poradzimy ;) Podaj swój nr konta, jest tu sporo życzliwych Ci osób więc na pewno damy radę uzbierać coś na czarną godzinę. Co o tym myślicie? Zbliżają się Święta zróbmy Lucynie prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. „Na drugi dzień po Komunii świętej usłyszałam ten głos: Córko Moja, patrz w przepaść miłosierdzia Mojego i oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób:zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę, córko Moja. W święto Moje – w święto Miłosierdzia – będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do żródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię.” Z dzienniczka św.Faustyny (www.faustyna.pl )


    Chciałem przesłać Tobie coś co doda wiary i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ten anonimowy zaś to samo. Jak tak pragniesz pomagać to idź pracować jako wolontariusz. Lucynko, jak już gorzej być nie może to tylko będzie lepiej. Życzę Ci tego. Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)