O krok od końca...

Możecie być zaskoczeni, ale o włos brakowało, żebym usunęła bloga. Jakoś zachciało mi się przestać udawać, że to miejsce ma jeszcze sens istnienia.


Po czym, po przespaniu się z tą decyzją, zdecydowałam, że tylko zmienię szablon.

Po zmianie szablonu stwierdziłam, że poprzedni był lepszy. Więc zmieniłam go znowu.

Dodałam kilka nowych bajerów, które trochę mnie odciążą (ha! nawet nie wiedziałam, że takie magiczne różdżki istnieją, jestem w szoku, ile rzeczy da się zautomatyzować ;)).

No i dalej tu jestem. Taki mój kawałek podłogi.
I dalej nie podoba mi się ten różowy szablon ;)
Share:

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba nie do końca zostaję. Silnik Bloggera doprowadza mnie do szału. Chyba spróbuję przenieść się z moimi wypocinami na Facebooka. Masz tam pewnie konto, co?
      Dostaję już do głowy za każdym razem, gdy mam napisać notkę...

      Usuń
    2. Mam. Mogę być wszędzie- tylko nie znikaj!

      Usuń
    3. Jestem w naszej grupie realizacji postanowień:)

      Usuń
    4. Na którą też ostatnio nie miałam czasu :/ Może te zostawanie bloga samemu sobie nie jest złym pomysłem?

      Usuń
  2. Hej Lucy, nie rób tego🙏. Ja nie mam konta na facebooku. A czytam i lubię. 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie będę tu zamieszczać :)

      Usuń
    2. To najmilsze słowa jakie dziś usłyszałam.Dziekuje😊

      Usuń
  3. I my też czytamy i apelujemy i zostań!!!!!
    ŻonaMietka z mężem

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tydzien sprawdzam czy na Twoim blogu są nowe wpisy. To miejsce ma sens istnienia na bank:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja też nie mam konta na Facebooku! I czytam! I bardzo lubię i podziwiam! Dobrych i radosnych Świąt! Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostan tutaj. Ja po raz drugi zlikwidowalam konto na FB i czuje,ze zyje. Mam wrazenie,ze niemal kazdy znajomy dal sie wciagnac w pulapke autopromocji i sciemy. Poza tym kontakt przez media spolecznosciowe jest niesamowicie powierzchowny i, niestety, zastepuje prawdziwy i szczery kontakt i to niekoniecznie osobisty. Zamiast dialogu jest tablica ogloszen i przechwalek... Boje,ze ze cale spoleczestwa przyjma taka role komunikacji jako codzienny standard...
    A co do szablonu, to wolalam prosty, przejrzysty blog sprzed paru miesiecy :)
    Lenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tamten szablon mi się w zeszłym tygodniu nie sypnal, to nawet bym nie ruszała ;)
      A przemyślenia masz podobne, co ja ostatnio...
      Buziaki :*

      Usuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)