Najpierw człek sprząta przed świętami, coby czysto bylo.
Po świętach jedyne, co można zrobić, to znowu chwycić za odkurzacz i posprzątać.
Rogówka rozłożona, ława zastawiona szklankami, gary się piętrzą w zlewie.
Hm... Standardowy obraz powojenny ;P
W środę pisałam maila. Dosłownie stało tam "Znikam do wtorku, bo jak Mężnego nie przypilnuję to ocknę się w momencie, gdy zacznie mi coś wiercić lub piłować...".
Nie myliłam się. Już w czwartek i piłował i wiercił.
Ale narzekać nie będę, bo doczekałam się dodatkowych półeczek w kuchni!
Kuchnie mamy maluśką, więc każdy centymetr kwadratowy powierzchni do przechowywania jest na wagę złota. A mam aż TRZY dodatkowe półki, haaa!!!
Poza tym znowu przesadzałam kwiatki. No i siałam zielsko balkonowe. I leniłam się na maksa.
Dzisiaj koniec tego dobrego, zabieram się za pracę.
Ale najpierw...
Czas na kawę :D
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
SMS na numer 75 165
o treści: POMOC 6742
czyni mój świat lepszym :)
czyni mój świat lepszym :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.
Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)