środa, 22 kwietnia 2015



Zatrzymaj się chociaż na chwilę!

Dzisiaj wykorzystam moją  pozycję mentalnego guru. No bo wiecie, rak ustawił mnie w dziwnej sytuacji. Ludzie szukają u mnie rady, pociechy i wsparcia. Dziwnie mi z tym nieco, ale powoli się przyzwyczajam ;)


Siedzę właśnie w szpitalu. I zazdraszczam problemów ludziom nie dotkniętym alienem.

Bo nie umie znaleźć jakieśtam sukienki, bo hybryda na paznokciach się wyszczerbiła, bo autobus się spóźnił.
Rozumiem. Nasze własne problemy zwykły się wydawać dużo poważniejsze, niż są w rzeczywistości. Ale zatrzymaj się.
Doceń chwilę.
Bo jesteśmy dziwni. Ciągle na coś czekamy. Nie ma chwil, gdy przestajemy oczekiwać bliżej nieokreślonego czegoś.
Coś może być miłe. Coś może być niemiłe.
Dzielimy chwile na oczekiwanie na przyjemność i strach przed nadchodzącym.
Dość. Zatrzymaj się.
Pomyśl, że teraz istniejesz tylko Ty i chwila obecna. Pozachowuj się jak koty. One nie planują, nie myślą co będzie jutro, pojutrze, za rok. Robią co chcą i kiedy chcą.
Stań się kotem na kilka chwil. Zapomnij o strachu przed egzaminem, ważnym spotkaniem, poważną rozmową. Przestań czekać na imprezę, zakupy, randkę. Ciesz się danym momentem. Doceń chwilę.
Bo może za kilka minut świat przestanie istnieć. Chcesz spędzić swoje ostatnie chwile na czekaniu?
A teraz wyobraź sobie, że niektórzy żyją tak na codzień. Od roku żyję z wyrokiem.
A uśmiecham się częściej niż ktokolwiek z Was. I jestem szczęśliwsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Bo oddycham.
Bo wiem, że złe chwile mijają, a strach siedzi tylko w głowie.
Nie wstyd Ci?
Szukanie wymówek to przyjemne hobby, wiem.
Ale ja wolę żyć naprawdę.
A Ty?
Udpostępnij:

7 komentarzy:

  1. Przyznaję rację. Dzisiejszy świat jest za szybki i trudno się wymiksować z tego pędu. Dlatego jak wspominam lata 80 to mimo wielu niedogodności tamtych czasów, tęsknię za tym. Było wolniej, przyjemniej, bliżej ludzi i przede wszystkim cieszyły błahostki, tak bardzo doceniane w tamtych czasach.
    Pozdrawiam i przesyłam promyki słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błahostki to najpiękniejszy element życia :)
      Tulam ciepło!

      Usuń
  2. W tamtych latach ludzie byli życzliwsi dla siebie, ludzie obcy. Teraz nawet w rodzinie brak jest porozumienia, wszyscy gdzieś pędzą nie zważając na innych. A gdzie serce, gdzie współczucie, gdzie miłość do bliźniego? Świat staje na głowie, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my mamy swój własny, powolny świat pełen słońca i zrozumienia! :-*

      Usuń
  3. od rana się motam, nie mogąc sobie znaleźć miejsca - tu i tam się wali, na zewnątrz jakoś się trzymam, ale w środku... smutek, bezradoność i chaos.

    i sama jestem, mimo, że nie samotna.
    i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
    nie umiem.

    i teraz Twój post.
    wiesz co?
    pójdę na spacer do lasu.
    gdyby świat miał trwać jeszcze tylko chwilę, chcę ją spędzić z sobą po cichu.

    bo przecież dla sobie jesteśmy całym naszym światem.
    od pierwszej do ostatniej chwili.

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można dać się pokonać światu. Piękno jest w nas <3 Słoneczka życzę i uszka do góry!

      Usuń
  4. Popieram w 100%...Ważne by doceniać każdą chwilę, która jest nam dana. Szkoda czasu na czekanie i życie w niepewności. Tyle chwil jest do złapania i uśmiechów do rozdania. pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)