poniedziałek, 21 listopada 2016



Po staremu

To nie jest tak, że już wszystko w porządku.
To nie tak, że nie mamy problemów finansowych, że wszystko się układa i jest cud miód i orzeszki.
To nie tak, że się nie leczę, nie wykupuję kolejnych recept, nie jeżdżę na kolejne kontrole i badania.

Wbrew pozorom jestem bardzo wrażliwą istotką. Wyzywanie mnie od żebraków i pijawek boli, nawet nie wiecie jak bardzo.
Po tylu epitetach, które skierowano w moją stronę, wolałam zacisnąć zęby, wziąć kolejny kredyt, czy też przemilczeć kilka istotnych spraw. Jednak nie mam już wyjścia, muszę coś wymyślić, i to na szybko. Bo wypłatę (tak, nawet się do pracy wzięłam, niespodzianka?) dostanę dopiero w grudniu.

Jednak przyszedł znowu moment, kiedy w pokorze pochylam głowę i czekam na wiadra pomyj.
No niestety. Życie znowu pokazało, co potrafi. A ja reanimuję sklepik:

HaLucynki.blogspot.com



Znajdziecie tam kilka par kolczyków, jedną bransoletkę. Póki co wystawiłam to, co mam na stanie.
Zbliża się Mikołaj, nadchodzą Święta.
Może znajdziesz upominek dla najbliższych, jednocześnie pomagając nam przetrwać sztorm.

To jak, pomożecie? :)
Udpostępnij:

3 komentarze:

  1. Lucynko. ja pomogę. Kilka razy wspomogłam Cię jakimś małym przelewem. Wierzę, że uda Ci się wygrać z alienem, bo jak nie Ty to kto:) Czytam Twój blog, chociaż rzadko komentuje, ale mocno Ci kibicuję.
    (Poproszę kolczyki nr 4 i bransoletkę. idę już do sklepu zrobić zakup:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lucynko nie przejmuj się głupim ludzkim gadaniem -jesteś w takiej sytuacji ze prosić o pomoc to żaden wstyd a ktoś kto nazywa Cię zebrakiem niech lepiej uważa na słowa bo karma to bitch i może mu szybko pokazać co to znaczy być na Twoim miejscu

    Pozdrawiam Cię ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. I mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie.
    Czy mogę namiary na Twojego bloga wrzucić na mój profil na Facebooku. Prowadzę 2 grupy wsparcia i trochę znajomych się uzbierało.
    Myślę, że wtedy jeszcze ktoś zechce Ci pomóc.
    Czekam na odpowiedź.
    Ania Kalicka

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)