środa, 21 października 2015



Jak wyżej


Wpada pielęgniarka na wieczorne rozeznanie.
Gorączka jest?
Stolec był?
Waga?
Triada trudnych pytań. Odpowiadanie przy obcych mierzi mnie.
A jak na złość u współlokatorki ciągle jakieś odwiedziny.
Dzień trzeci w szpitalu.
Wątroba się uspokoiła.
Jutro tomografia.
W razie mojej śmierci do odbioru dokumentacji upowazniam...
Wpisuję 'jak wyzej'.
Na wszystkie te pytania najchętniej odpowiedzialabym 'Spiszcie se z ostatniego wypisu. Ja go nie dostalam, więc pewnie kwitnie u was.'.
Czytam książki. Zatracam się.
Pogoda dopisuje bibliofilom.
Chociaż wolę czytać w skwerku na ławce.
Chemii ani widu ani słuchu.
Uciekła. Wystraszyła się.
Pewnie rzygała jak kot po naszym ostatnim spotkaniu.
Ciekawe, czy też łysieje?
Włosy w ogólnym nieładzie. Fryz na Edwarda ze Zmierzchu.
Zwiewają mi z czachy.
Są wszędzie.
W zupie i w dupie, na poduszce i na bluzce, na kocyku i na języku, i w oku i na szlafroku (nawet nie moim, bo się do torby nie zmieścił),  w soku też. Nawet w kawie i na ławie. Wszędzie.
Śledzą mnie, mówię Wam!
Udpostępnij:

4 komentarze:

  1. lubie czytać
    teraz czytak Okularnika Bondy
    800 stron, o ja szalona!!

    włos ściele sie gęsto, mówisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Skojarzenie :"...Panie, tu jest kiosk ruchu ja tu się mięso mam..."
    A całkiem serio to życzę wytrwałości i szybkiego powrotu w swoje pielesze.
    Ściskam D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym powiedziała goraczka jest? - wczoraj ja wypisaliscie. Stolec byl? -który to pacjent? Jeszcze go nie poznałam. Waga hmm a nie stoi w łazience? Hihi

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)