środa, 24 czerwca 2015



Roczek (raczek?).

Alien w moich trzewiach wczoraj świętował swój rok istnienia na papierze. Z tej okazji brzuch mi napuchł tak, że aż rozstępy spurpurowiały. Ale dzisiaj już lrpiej.

Wczoraj był również Dzień Ojca. Z tejże okazji spreparowałam Tatuśkowemu breloczek. O, taki!


poza tym bawię się znów igłą i muliną.
I absolutnie nie mam weny do pisania.

A jutro szpital.
Żegnaj domku na cały tydzień! :(
Udpostępnij:

2 komentarze:

  1. Ale slodki breloczek!Jutro myslami bede z Toba.Trzymaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny, Tata na pewno jest uszczęśliwiony :) Trzymaj się dzielnie w tym szpitalu przez tydzień, Lucynko. Mają być upały.

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)