środa, 17 lutego 2016

Dzień Kota

Następnym razem, gdy wpadnę na genialną listę zakupów (koci żwirek, ziemniaki, napoje, bułka tarta, cukier, mleko - razem jakieś 15kg) to pacnijcie mnie w łeb. Ino mocno.
Ale koty dostały z okazji swojego święta po wątróbce.
Najlepiej wydane 50gr w tym miesiącu ;)))


A jak świętują Wasze burczybrzuchy? :)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj. Śliczna. I skubana wie, jak to wykorzystać. Manipulantka, uh.

      Usuń
  2. Kot śliczny.
    Teraz mi brakuje zdjęcia Lucynki po prawej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejdzie się bez HaLucynacji na głównej ;)))

      Usuń
  3. u mnie dzien kota odbywal sie pod nazwa mam "kota w glowie" szajba mi odbila ;-)
    apropos : nie mam kota a twojego zazdroszczam:) :*
    troll

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedys moj Eks dal swojej kocicy za duzo watrobki - cala miche. Nie sadzilismy,ze wszystko wciagnie, bo nidy sie nie przejadala... Obzarla sie ta watrobka tak,ze lezala i nie mogla sie ruszyc, a brzucho miala jakby polknela grejpfruta w calosci. Gosc przyszedl i nawet nie miala sily przed nim zwiewac :D Ale jakos przetrwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna. Cierpiała z nadmiaru szczęścia... :D
      Dlatego zawsze kupuję tylko po dwie wątróbki. Na wszelki wypadek, gdyby jakimś cudem wysępiły dokładkę.
      Nie ma dokładki, nie ma sępienia, nie ma ryzyka :D

      Usuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)