środa, 23 marca 2016



Apokalipsa marcowa.


Mało było kłopotów to się rozkraczyłam.
38 stopni, świdrujące kości i bezwładny, przeziębiony bark (oraz kawał szyi).
Znowuż podziwiam sufit w sypialni.
Aaargh! Gdzie mój termoforek?!
Udpostępnij:

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bo ja taki udup niedorobiony. Gówno i w lecie się przeziebi -_-'''

      Usuń
    2. Przestań. Nie popadaj w dołek. Łóżeczko i się kuruj.

      Usuń
    3. Masz się kurowac a nie dołowac.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też nie lubię :( Ale póki troll nie zniknie to moderacja będzie :(

      Usuń
    2. no wiem..
      ale "pogadać" się nie da...

      Usuń
  3. Buziaki będzie dobrze ��

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)