środa, 8 lipca 2015



Kradziej

Jutro znowuż szpital, znowuż aż do wtorku. A ja się jeszcze nie do końca pozbierałam po ostatniej chemii...

Zgodnie z zapowiedziami moich rwących kości, nastąpiła gwałtowna zmiana pogody. O trzeciej nad ranem wiatr próbował wyrwać nam okna, zaś około piątej usiłował ukraść barierki na balkonie.
Zwinął nam nawet ręcznik, który pozwiedzał nieco świata. Nie przeszkodziła mu w tym nawet siatka na balkonie.
Zdolny ręczniczek, po mamusi ;)
Za to nie muszę podlewać kwiatków na balkonie. Cały został podlany obficie, nawet dywan, który na nim leży.
Ale co?
W końcu odzyskałam nieco motoryczności. Upały doskwierały mnie już bardzo, ostatnie dni spędziłam praktycznie w łóżku.
Za to dzisiaj nie boli kręgosłup, nie bolą nogi, ale napierdziela brzusio (właśnie Jeszcze Kawaler przyniósł mi nową porcję pyralginy). Pewnie już odreagowuje jutrzejszego stresa.
Bo poznam wyniki ostatniej tomografii.
I jakoś dziwnie nerwik mnie zżera.
A to ja tu jestem od zżerania! ;)


Udpostępnij:

6 komentarzy:

  1. Musisz mysleć pozytywnie od zamartwiania się jestem ja. Dla mnie i moich stawów dzisiejsza pogoda jest zabójcza. Jutro będziemy razem stawiać czoła wynikom i mam cichą nadzieję, że będą dobre. Pozdrawiam, uściskaj mojego ulubionego "zięcia" buziaczki 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Musisz mysleć pozytywnie od zamartwiania się jestem ja. Dla mnie i moich stawów dzisiejsza pogoda jest zabójcza. Jutro będziemy razem stawiać czoła wynikom i mam cichą nadzieję, że będą dobre. Pozdrawiam, uściskaj mojego ulubionego "zięcia" buziaczki 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ten paskudny kradziej dotarl do nas o 5 rano. Ukradl mi pranie z balkonu,wyrwal wielka sosne z korzeniami i wariat probowal porwac nam okienko z sypialni,ale mu sie nie udalo. U taty porwal z ogrodu stol,krzesla,rozwalil hustawke ogrodowa. Nie dosc,ze kradziej to jeszcze balaganiarz okrutny.
    Trzymam kciuki za dobre wyniki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lucy nie stresuj sie wynikami (raz sa dobre a raz zle a potem znowu dobre)
    chemia wszystko ustabilizuje:)
    Wiem latwo tak pisac, ale moze Ci to troche doda otuchy i przyniesie mniej strachu !? ale Ty i tak dzielna dziolcha jestes.
    wspieram:**
    troll

    OdpowiedzUsuń

Wysoce prawdopodobne, że nie opublikuję komentarzy, które:
- obrażają autorkę bądź czytelników bloga,
- zawierają tylko link,
- mają charakter religijny i nawołują do "nawrócenia",
- nakłaniają do alternatywnych metod leczenia.

Oczywiście od powyższej reguły są wyjątki!
Akceptujmy i darzmy tolerancją siebie nawzajem :)