piątek, 8 kwietnia 2016

Zagadka


Jak to możliwe, że koty mruczą pod naszymi dłońmi, psy posłusznie jedzą nam z ręki, konie niosą nas tam, gdzie nakażemy, świnki morskie przebiegają na zawołanie, papugi mówią naszymi głosami, szczurki śpią z nami w jednym łóżku?
Jak to możliwe, że nauczyliśmy ogłady zwierzęta, skoro sami zachowujemy się jak dzikie, krwiożercze bestie?
Zwierzę człowiekowi przyjacielem, a człowiek człowiekowi wilkiem.

Miziam dwie kupki mruczącego puchu.
Trzeci mruczek chrapie... I znowu śpiewa przez sen :)
Jak ja kocham życie. Noce. I tego chrapacza, co mi spać nie daje.
No dobra, pieSZCZOCHy miziaste też kocham.
Chociaż szczają po kątach. I nie wiem, dlaczego :/

środa, 6 kwietnia 2016

Rewolucja przypominajkowa


Brzuszek urządza mi akcję pt. "Przypomnij sobie, jak to jest mieć raka".
Czwarty dzień walczę z ogromną niestrawnością, bólem żołądka, wątroby, trzustki, kombo na maksa.
Prawe ramię doprowadza mnie regularnie do wycia z bezsilności i bólu. I nie wiem, czy to nadwerezenie, przewianie, czy spuchnieta watroba.
Otulam się swoim strachem, że oto nadszedł kres wakacji odchorobowych.
Nie dopuszczam do siebie tej myśli.
Walczę z nią uparcie.
To przecież jeszcze 34 dni wolności!
Która, niestety, zaczęła zbytnio krążyć wokół łóżka, termoforka i przeciwbólków (które, standardowo, gówno dają).

Jak ja chcę nie mieć już raka.
Jak ja już nie chcę mieć raka.
Uwolnijcie mnie.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Hopsa!


Wejść w dżinsy, które nie mieściły się na dupsku i jeszcze szukać paska - bezcenne :)