czwartek, 28 września 2017



Padam na pysk..

No dobra, powiem szczerze - nie ma łatwo. W sensie - wrócić do pracy. Padam na pysk i mózg mi się przegrzewa od nadmiaru informacji. Czas szkolenia, więc to chyba norma.
Za to to poczucie pozytywnego zmęczenia - bezcenne!
Atmosfera w pracy jest świetna, mam genialne dziewczyny w grupie szkoleniowej. Mogłybyśmy cały czas siedzieć i gadać. No i się śmiać ;)

Moje kopytka wymagają nowych butków, bo łażenie cały dzień w botkach (do tego na obcasie) to średnio-dobry pomysł. A adidasy mi się rozpierdzieliły.
Gdy zdejmuję buty po pracy, to mam ochotę zdjąć je razem ze stopami ;p
Tak, już się jaram zakupami ;D Tylko na wypłatę czekam.

Powiem Ci, że jestem pełna podziwu do kasjerów w marketach. Koordynacja oko-ręką, podzielność uwagi, mnóstwo wytycznych i procedur, a do tego ciągle się uśmiechać. No masakra.
Ale uczę się! Dam radę :)

Jeszcze kilka dni i będziesz mógła mnie spotkać na kasie w Auchanie w Żorach - jedynym chronionym zakładzie pracy w mieście, który naprawdę chroni.
Wiwat praca po 3,5h dziennie! :D


Idę odpoczywać. Dobranoc :)