wtorek, 16 maja 2017



Odpuść sobie.

Znacie mnie, jedni lepiej, inni gorzej. Ale każdy z Was zdaje sobie sprawę z tego, że jestem zorganizowana aż do bólu. Przynajmniej się staram. Najchętniej rozplanowałabym sobie cały rok z góry ;)

Jednak nie zawsze da się podążać za planem.
Zwyczajnie buntuje się umysł, ciało, ego, wszystko. Czasem nawet i pogoda.
Co robić?
To, co ja teraz: odpuść sobie. Daj sobie dzień, dwa, trzy urlopu. Nie organizuj się przez ten czas, nie trzymaj się planów. Odpocznij (ale świadomie!), zbierz siły. Płyń z prądem.
A wyrzuty sumienia kopnij w tyłek.
Nie zawsze musisz się starać, nie zawsze musisz nadążać.


Właśnie jestem na etapie "odpuszczania". Robię dużo, owszem. Ale tylko to, co mam akurat ochotę zrobić. W piątek rozpoczęłam serię tomografii - należy mi się oddech i czas, aby zebrać znów siły.


I tak, jem teraz słodycze. I chrupki. I nawet piję Colę. Mam urlop. Do poniedziałku.
Wycisnę go jak cytrynkę ;)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
SMS na numer 75 165 o treści: POMOC 6742
czyni mój świat lepszym :)