poniedziałek, 27 marca 2017



Wiem, że nic nie wiem

Mądrość dnia:
Gdy masz koty, wszystko w domu najlepiej mieć plastikowe: doniczki, kubki, szklanki, a nawet słoiki. Jeżeli się da - spróbuj sam zamienić się w plastik. Będziesz kotoodporny.

Rysiek przed chwilą zrzucił mi doniczkę z parapetu. Może nawet bym się nie wściekła, ale akurat ta doniczka była ładna, dopasowana do wystroju pokoju. Nie mógł zrzucić żadnego glinianego potworka?! Musiał akurat tą, różową. Menda.

Odnośnie przerzutu na jajnik - nie ma źle. Jeżeli nic się nie będzie działo to mam dalej luz.
Zweryfikuje to kwietniowa tomografia.
Opcji "będzie się coś działo" pod uwagę nie biorę.
Nic nowego ;)

Ostatnio zapomniałam napisać, że wróciły moje biżutki :)
link -> HaLucynki <- link
Sporo nowych bransoletek :)

Nauczyłam się nowych ściegów. Typowe szycie, czy też tkanie, koralikami. Zawsze mnie to drażniło, ale jakoś teraz idzie jak burza.
Mam ambitny plan, aby dostać się do jakiejś galerii internetowej z biżuterią i iść w kierunku "mniej, ale lepiej", niż tej taśmowej, którą akurat uprawiam ;)
Nie to, żebym taśmówkę odwalała specjalnie. Samo idzie jakoś tak, że jak już nawlekam koraliki to od razu na pięć bransoletek.
Chyba psuję rynek rękodzielniczy, bo te bransoletki zwykle są dwa razy droższe, niż ja sprzedaję...
Muszę coś z tym zrobić, ale w sumie nie mam pomysłu, co to dokładnie ma być ;)

Aż się pochwalę!


Nic, czekam na Mamuśkę. I lecę tkać kolejne ciągi koralikowe. To wsysa! :)))

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
SMS na numer 75 165 o treści: POMOC 6742
czyni mój świat lepszym :)