środa, 1 marca 2017



Jak najdalej stąd, jak najszybciej chcę biec, byle jak najdaleeeej..!

Jedną nogą jestem za drzwiami szpitala. Drugą za oknem.
Taka rozerwana tkwię w łóżku. I wcale nie podoba mi się myśl, że już w piątek mnie poharatają.
Jakoś czuję się przywiązana do mojej spójności i nienaruszonej powłoki cielesnej.
Dziwnie mi z myślą, że ktoś będzie mi babrał łapami w bebechach.
Może i bebechy są niegrzeczne, ale są moje. Jestem o nie zazdrosna.

Nie podoba mi się to, co widzę na łóżku sąsiadki. A widzę tam sąsiadkę po operacji.
Te wszystkie rurki, kabelki, leżenie na płask przez cały dzień.
Nie chcem.

Można przejść operację jakoś, nie wiem, internetowo? Korespondencyjnie?
Poproszę na wynos!


posted from Bloggeroid