czwartek, 16 czerwca 2016



Koło

Witam z pościelowego centrum zarządzania wszechświatem.
Tak to już w życiu bywa, a szczególnie w moim życiu, że wycieczki dalsze i bliźsze odchorować trzeba.
A że wczoraj zawitałam w Katowicach to i dzisiaj leżę i się zwijam. Niestety.

Tomografie w miarę w porządku. Główne ośrodki rakowe siedzą cicho. Jedynie węzły chłonne szaleją.
No to jeden z największych szaleńców zostanie przypieczony radioterapią.
Na początku lipca przez tydzień będę jeździć na "solarium".

Już sobie współczuję odchorowywania...