środa, 27 kwietnia 2016



Rewolucja przedmajówkowa ;)

No, w końcu się udało :)
Dokonałam tego, co łaziło mi już dłuższy czas po głowie.
Zjadło mi to ponad dwa dni, ale... chyba warto było? ;)

Po pierwsze - szablon!
Zakochałam się w nim, gdy tylko go ujrzałam. Musiałam go mieć :D

Po drugie - zdjęcia!
Każda notka od tej pory będzie posiadała zdjęcie. Nie wiem, po kij, ale niech będzie, że będzie. Nie ja kreowałam wytyczne współczesnej strefy blogowej ;)

Po trzecie - najważniejsze, ADRES!
Możecie, jak do tej pory, wpadać przez zjemdziada.blogspot.com, ale... możecie też przez

lucynacje.blogspot.com!

W ogóle chciałam załatwić sobie domenę "lucynacje,pl", ale nawet nie wyobrażacie sobie, ile chcą kasy za taki myk o.O 
To już chyba wolę w hosting się pobawić. 
A w sumie to pal licho, dobrze mi tu, u u u u uuu!

Dlaczego postanowiłam pozmieniać i tytuł i adres i w ogóle całą otoczkę?
No... Zżerał mnie już ten rakowy klimat. Wpadam na bloga i widzę "mam aliena". Nosz kur zapiał, dzięki za przypomnienie, bo raczyłam zapomnieć. Raczyłam. Rwa.
Teraz adres i nazwa są neutralne.
Wiecie, dla psychiki to dobre ;)

No. W końcu mogę iść się walnąć do wyrka. I odespać dwa wieczory, które spędziłam przy szablonie. Ufff!