wtorek, 19 kwietnia 2016



Codziennie


Zalegam na kanapie, gdzieś pomiędzy myciem naczyń a szorowaniem kafelek. Pralka robi ciche "plask mlask wrrr", w telewizorze po raz kolejny Sherlock, który znowu uśmiercił psa.
Szara codzienność przyprawia mnie o ekstazę i szeroki uśmiech.
Wystarczy tylko odciąć się od świata zewnętrznego.
Nie będę oglądać wiadomości, nie będę oglądać wiadomości, nie będę oglądać wiadomości...
Po co psuć sobie humor? :)