czwartek, 19 listopada 2015



Rzeźnia!

Pielęgniarka robiła mi dodatkową dziurę, w sensie, że wentyl zakładała.
Wbija się w dłoń - ni chu chu, żyła uciekła.
Podejście numer dwa, w zagieciu łokcia.
Sukces.
Pigułka okleja mnie, wyciera, wtem korek z wentyla zrobił hopsa i odpadł.
Reakcja pielęgniarki?
'O KURWA!' ;D
Pół gabinetu zalane. Hihi.
Ktoś mi tu marudził, że mam niedrożne żyły? ;)

Tomografia zrobiona.
Leżakuję dalej i czekam na jakiś ciekawy werdykt.
A w międzyczasie trzaskam bransoletki ;)
Dużo koralików!!!


I czytam. Do trzeciej nad ranem O.o