poniedziałek, 9 listopada 2015



Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta... Hopsa!

Tylko proszę się tu ze mnie nie śmiać!
Już sama z siebie się śmieję.
W zeszłym roku z Martą (haftowany-blog.blogspot.com) się zapierałyśmy nogami i rękami przed wzorami świątecznymi. W tym roku nam obu odbiło :P
Zaczęłam pierwszy z czterech planowanych haftów.
Zrobiłam już osiem bombków.
I chcę więcej!
Wczoraj śpiewałam już nawet kolędy. I nawet 'Listy do M' już w tym roku zaliczyłam.
Oczekiwanie jest tak cudowne, aaach!


A jutro znowu onkologia.
Chemia pod znakiem zapytania. Chyba znowu mam zapalenie portu :( Boli i puchnie :((((
Będziemy znowuż siedzieć kilka godzin na najnieulubieńszych fotelach na świecie.
Nie, takie oczekiwanie nie jest fajne..!