środa, 28 października 2015



Chemiczna biblioteka


Czytam. Jak opętana.
Dużo.
Bo co innego tu robić?
Urządzamy popołudniowe kawki na korytarzu. Wesoło jest.
Śmiejemy się, bawimy, zapominamy.
Rozmowy przerywa zwykle 'E! Kroplówka ci się skończyła!'.
Trzeci worek chemii.
Udało się, wyjdę w niedzielę, jupiii!