czwartek, 1 października 2015



Normalnie to jest nienormalne!


Siedzę na szpitalnym korytarzu, czekam aż zagotuje mi się w czajniku woda na kawę.
Przechodzi chłopak z sali obok, znamy się już z rok i po raz kolejny wyladowalismy na salach obok siebie.
- Sorry Luca, ale zaraz moja pani przyjdzie i mi chuja urwie, jeśli zobaczy, że z Tobą gadam. Zazdrosna o ciebie jest. Strasznie.

Z wyrazem szoku absolutnego (Zazdrość? O mnie?! Moje ego zostało mile polechcone, ha!), przyroslam do krzesełka. Obok przejechala pielęgniarka pchajaca wózek z panem.

- Tylko niech pan nie mówi, że pan coś jadł, bo Panu TK nie zrobią!
- Ale ja jadłem!
- Ale oni nie muszą o tym wiedzieć!

Szaleństwo od rana.
Uh...